WCZASY W HISZPANII - GALICJA CZY ANDALUZJA
Hiszpania to przede wszystkim bardzo zróżnicowana kultura. To dwa światy, z których jeden leży na północy a drugi na południu kraju. To prawie tak, jakby się zestawiło dwa obrazy-kontrasty, jeden pełen zielonych drzew i drzemiących pod nimi mieszkańcami, spokój i cisza - to Galicja i Kastylia i drugi pełen barw, czerwona płachta i rozjuszony byk na korridzie - to Andaluzja. Jeśli Hiszpan z południa szuka spokoju i odpoczynku to jedzie na północ, a jeśli jeden z mieszkanców Galicji poszukuje wrażeń i gwaru - to wsiada w auto i kieruje się na południe.
Tak naprawdę to cztery regiony Hiszpanii tworzą tak zwaną (oficjalnie zresztą) Zieloną Hiszpanię. Są to: Galicja, Asturia, Kantabria i Kraj Basków. Jest to najbardziej zielony pas, jaki znaleźć można w całym kraju. Również hiszpańska arystokracja chętnie zaglądała w te rejonu aby sobie trochę odpocząć i podziwiać przepiękne i malownicze krajobrazy. Ta część kraju chyba bardziej przypomina swym wyglądem, zieloną i leniwą szkocję niż Hiszpanię jaką przeciętny Polak ma w swej wyobraźni. Nie znajdzie się tu popękanej i wyschniętej ziemi ani ogromnych turystycznych hoteli nad brzegiem morza, jakie można spotkać w Andaluzji. Tutaj mieszka się raczej w małych, spokojnych hotelikach albo kolorowych prywatnych pensjonatach na wsi. Natura jest raczej łaskawa i nie docierają tu gorące wiatry czy też pył niesiony przez sirocco znad Afryki. Świerza bryza znad Atlantyku i łagodny wiatr uprzyjemniają
wczasy w Hiszpanii. Galicję najlepiej odwiedzać późną wiosną i latem. Średnia temperatura powietrza sięga tutaj 25°C stopni i gwarantuje wakacje pełne słońca. Z pewnością niesamowitą atrakcją dla każdego turysty spędzającego wczasy w północnej Hiszpanii stanowi Muzeum Altamira. To tutaj można podziwiać słynna jaskinię z rysunkami sprzed 14 i pół tysiąca lat. Jeżeli będzie ona zamknięta to można w zamian zobaczyc jej replikę, która bardzo starannie odzwierciedla piękno oryginału.
Zielona Hiszpania rządzi się swoimi prawami i nie stawia wszystkiego tylko na turystykę. Jeśli ktoś chce spędzić piękne, pełne uroku hiszpańskie wakacje, to powinien wiedzieć, że takie z pewnością znajdzie w północnej części kraju. Tutaj wszystko ma jednak swoją cenę, dlatego o oszczędzaniu nie ma mowy. Znakomita i wyrafinowana kuchnia potrafi również drogo kosztować ale nic nie jest tak warte swej ceny jak te wspaniałe smakołyki. Ryby, homary, kraby i inne bogactwa morza, które można tu skoszkować, nie znajdzie się w żadnym innym miejscu na świecie. Zapach czosnku i galicyjskich przypraw długo pozostanie w pamięci. Plaże przypominają Karaiby i należą do tych najpiękniejszych na całej kuli ziemskiej.
Analuzja natomiast to ojczyzna corridy i flamenco, to portowe miasta, w których białe żagle mienią się na tle błękitnego nieba a ziemia ma kolor czerwony. Tempo życia jest zaskakujące chociaż i tu często spotkać można starych Hiszpanów, którzy wciąż nie mogą odmówić sobie południowej sjesty. Miasteczka są pełne ludzi i turystów, gwar, muzyka i śmiech tworzą atmosferę prawdziwych turystycznych miejscowości, które zresztą są bardzo chętnie odwiedzane. Na bazarach można kupić wspaniałe sery hiszpańskie, wino czy posmakować owoców morza, przyprawionych ostrymi i aromatycznymi przyprawami. Świeże ryby najlepiej kupić prosto ze statków rybackich, które każdego ranka wyczekiwane są przez amatorów morskich owoców. A jeśli kogoś dopadnie głód w trakcie zwiedzania, może wstąpić na pobliski targ i skosztować sardynki czy różnego rodzaju mięsa świeżo upieczone na ognisku. Andaluzja to prawdziwe wczasy w Hiszpanii, to rytm flamenco i tempo corridy, to zapach świeżych ryb i ostrych przypraw. Chyba nic tak dobrze nie odzwierciedla duszy prawdziwego Hiszpana z południa jak taniec andaluzyjskich Cyganów - flamenco. To właściwie nie taniec a wybuch emocji i uczuć, to gesty, mimiki i uderzenia butami o podłogę, to kłótnia i miłość, radość i zazdrość. Wszystko to kłębi się w duszy andaluzyjskiego Hiszpana.
Wczasy w Hiszpanii to przede wszystkim słońce. Lato, szczególnie w Andaluzji jest bardzo długie, ponieważ kończy się w Boże Narodzenie a zaczyna na Wielkanoc. Wtedy to wszyscy Hiszpanie wychodzą na plażę i zapełniają przybrzeżne bary. Słońce pobudza i życie nabiera tempa.